Bieszczadzkie opowieści - prace poszukiwawcze

Przybliżę wam historię naszej wyprawy, a był to jeden z najbardziej spontanicznych wyjazdów jakie miałem. W czwartek 19.11 otrzymałem informację o badaniach na XIII wiecznym grodzisku. Szybka decyzja, montaż trzy osobowego składu i w niedzielę o godzinie 1.30 startujemy do Sanoka. Bieszczady już na samo przybycie przywitały nas pięknym wschodem słońca. O 9.00 zbiórka grupy i zaczynamy wspinaczkę na Białą Górę. Szybko wyszło na jaw, że my mazowieccy przybysze nie jesteśmy przyzwyczajeni do górzystego terenu. Na szczęście się udało. Tam archeolog doktor Piotr Kotowicz opowiedział nam historię związaną z grodem oraz przedstawił cel badań. Plan był prosty. Ustalić którędy został przeprowadzony najazd na grodzisko. Po tym został on doszczętnie zniszczony i już nigdy nie próbowano go odbudować. Dlatego istotne z naszego punktu widzenia były groty strzał i bełty z kuszy oraz kierunek ich ułożenia. Czyli przy poszukiwaniach trzeba było ostrożnie usunąć humus i jeśli obiekt znajdował się pod nim ostrożnie określić jego położenie. Ułożenie bełtów świadczyło o obronie osadników. Cel najprawdopodobniej udało nam się osiągnąć odnaleźliśmy sporą ilość bełtów i wstępnie potwierdziliśmy drogę najazdu. O 16.30 wyruszyliśmy w drogę powrotną bogatsi o cenne doświadczenie i zadowoleni z wyniku pracy jaki osiągnęliśmy. Dziękuję jeszcze raz z zaproszenie i możliwość udziału w tych badaniach. 

T.N.